w ,

Bose Frames – grające okulary

Jeśli przeszkadza Ci, gdy ktoś głośno słucha muzyki w miejscu publicznym, to mam złe wiadomości. Nadeszły czasy, w których nawet okulary mają wbudowane głośniki.

Bose Frames to połączenie okularów przeciwsłonecznych z głośnikami, które są umieszczone w zausznikach. Do wyboru są dwa modele, Alto – męskie, oraz Rondo – damskie. Muszę przyznać, że są to najlepsze okulary jakie miałem na sobie, mimo głośników, praktycznie nie czułem, że miałem je na nosie. Są świetnie wykonane, z dbałością o najmniejszy detal.

Na samym początku mocno zdziwił mnie stopień przyciemnienia szkieł. Są one półprzezroczyste, przez co widać nasze oczy – dla tych którzy lubią skryć spojrzenie za okularami, nie polecam. Ale przyznam, że jest to dobre rozwiązanie, ponieważ okulary nie pogarszają widoczności nawet w słabo oświetlonych pomieszczeniach, co pozwala na słuchanie muzyki nie tylko na zewnątrz. W ofercie znajdziemy dodatkowe szkła typu lustra, które zamocujemy za pomocą magnesów do oprawek.

Przejdę teraz do dźwięku, bo on jest tu najbardziej interesujący. Miałem spory problem z oceną jakości audio. Okulary moim zdaniem nie radziły sobie w warunkach zewnętrznych. Ruchliwa trasa, stacja kolejowa czy zatłoczone miejsca to nie najlepsze otoczenie dla Bose Frames. Próbowałem z nich korzystać podczas jazdy samochodem. Wyciszenie w moim Peugeocie 107 jest jak Bóg dla Ateistów, więc uznałem, że jest to świetne miejsce do testów. Przeprowadziłem dwie rozmowy – jedną z moją żoną, która rzuciła słuchawką po kolejnym “możesz powtórzyć” oraz drugą z kurierem, gdzie podczas rozmowy musiałem szybko przełączyć się na głośnik telefonu, bo nie usłyszałem, w którym miejscu chce zostawić moją paczkę. Okulary potrzebują ciszy, aby pokazać swój potencjał. W ciszy możemy naprawdę odczuć przyjemność ze słuchania muzyki.

Bose Frames niczego nie udają, nie podbijają sztucznie niskich czy wysokich tonów, grają bardzo dobrze środkiem i to jest chyba ich najmocniejsza strona. Okulary skutecznie odcinają dźwięki z zewnątrz, więc nie usłyszymy niczego, jeśli ktoś będzie do nas mówił, za to on będzie słyszał bardzo dobrze czego słuchamy.

Rozwijanym projektem jest Bose AR, czyli platforma rzeczywistości rozszerzonej dźwiękowo. Co prawda nie jest ona na razie w języku polskim, ale sam pomysł zapowiada się interesująco. Jako przykład, wyobraźcie sobie, że jesteście w galerii, a okulary opowiedzą Wam o eksponatach.

Bateria powinna wystarczyć na około 5 godzin słuchania muzyki, co jest niezłym wynikiem. Na prawym zauszniku znajdziemy przycisk do sterowania okularami oraz gniazdo do ładowania. Fajnym bajerem jest możliwość wyłączenia okularów, odkładając je do góry nogami.

Czy bym je kupił? Chyba nie, moim zdaniem są za drogie. Kosztują 1000 zł i za tę kwotę spokojnie możemy dostać dobre okulary przeciwsłoneczne oraz słuchawki. Ale tak, mają w sobie to coś, co powoduje, że chcielibyśmy je kupić, choćby tylko dla szpanu.

Dodaj komentarz

Modi – klocki XXI wieku

Redmi Note 8 Pro – Mediatek jednak wymiata