w

Kieszonkowy kompresor od Xiaomi

Mam wrażenie, że są firmy, których nie obchodzi badanie rynku pod kątem wprowadzenia nowego produktu. Ich misją jest zalanie nas niezliczoną ilością gadżetów mniej lub bardziej potrzebnych, jednym z nich jest mini kompresor.

Już na pierwszy rzut oka widać, na kim wzorowało się Xiaomi. Urządzenie wyglądem do złudzenia przypomina iPoda ze słabą przemianą materii. Co do jakości wykonania to ciężko się do czegoś przyczepić – plastik oraz spasowanie jak najbardziej ok. Na górze pompki znajduje się wygięty przewód, który wystarczy wyciągnąć z jednej strony, aby włączyć kompresor.

Pod czytelnym ekranem znajdują się przyciski nawigacyjne do złudzenia przypominające Touch Wheela. Obsługa jest bardzo prosta. Na początku wybieramy przedmiot, który chcemy napompować oraz ilość wtłaczanego powietrza. Do wyboru mamy piłkę, rower, motocykl, samochód oraz ustawienia własne. Producent twierdzi, że na jednym ładowaniu napompujemy 41 piłek, 5 kół samochodowych czy 6 motocyklowych. Zakres ciśnienia, w jakim pracuje pompka od Xiaomi to od 0.2 do 10.3 bara, lub jak kto woli od 3 do 150 psi. Tak to wygląda w teorii, a w praktyce? Napompowałem bez problemu piłkę, rower i hulajnogę. Niestety z samochodem miałem problem, bo pompka nie chciała napompować więcej niż 1,7 bara. Było to spowodowane tym, że samochód stał na kołach, a kompresor nie mógł poradzić sobie z ciężarem pojazdu. Sytuacja poprawiła się kiedy podniosłem pojazd na lewarku. Dodatkowo pompka została wyposażona w niewielką diodę LED, która świetnie sprawdzi się w nocy. W pudełku znajdziemy też igłę do piłek oraz końcówkę do wentyla typu Dunlop.


Mi Portable Electric Air Compresor to ciekawy gadżet dla tych, co nie lubią pompować rzeczy w tradycyjny sposób. Jednak za wygodę trzeba płacić, w tym przypadku 150 zł.

Dodaj komentarz

Lekka 9-tka od Xiaomi

Vissles – słuchawki z głośnikiem