w ,

Motorola One Zoom – czy dużo znaczy dobrze ?

Motorola już dawno odpuściła walkę w segmencie flagowców i skupiła się na smartfonach dla każdego, czyli One Zoom okaże się strzałem w dziesiątkę?

Wykonanie
Zacznijmy od wyglądu, ponieważ uważam, że jest to najmocniejszy punkt tego smartfona. Motorola jest bardzo solidnie wykonana, a optymalne rozmiary wyświetlacza OLED o przekątnej 6,4″ sprawiają, że telefon dobrze leży w dłoni. Przyczepić się jedynie mogę do grubości urządzenia, ale gdzieś trzeba było upchnąć sporą baterię o pojemności 4000 mAh. Najwięcej dizajnerskiej roboty robią plecki, gdzie symetrycznie zostały umieszczone cztery aparaty, a pod nimi świecące logo Motoroli, które jednocześnie jest diodą powiadomień.

Rozwiązanie z jednej strony bardzo efektowne z drugiej jednak mało praktyczne, ponieważ kto normalny kładzie telefon na wyświetlaczu. Na górnej części obudowy jest całkiem dobry głośnik mono oraz kieszeń dual sim, a na dolnej wejście słuchawkowe oraz USB-C. Pozytywnie zaskoczył mnie czytnik linii papilarnych zaszyty pod ekranem – działa szybko i precyzyjnie.

Wydajność
Zastosowany w Motoroli procesor Snapdragon 675 wsparty 4 GB pamięci operacyjnej to duet, który raczej nie będzie zaskakiwał pod względem wydajności. Oczywiście te podzespoły wystarczą do komfortowego oglądania filmów, czy też korzystania z internetu. Jednak do grania poszukałbym czegoś innego. Podczas rozgrywki aplikacje często gubiły klatki, a ilość szczegółów w grafice została ograniczona.
Szkoda, że Motorola nie zdecydowała się na zastosowanie procesora MediaTek Helio G90T, moim zdaniem dałby smartfonowi głębszy oddech.
Duży plus za baterię, która spokojnie starczy na cały dzień naprawdę intensywnej zabawy lub na dwa dni sporadycznego korzystania.

Aparat
Motorola One Zoom ma aż 5 obiektywów: główny 48 Mpx z optyczną stabilizacją obrazu, szerokokątny, teleobiektyw z trzykrotnym zoomem optycznym, sensor z czujnikiem głębi oraz selfie.

Testy zacząłem od nagrywania filmów. Ustawiłem jakość 4K, nacisnąłem na czerwone kółko i zacząłem iść przybliżając i oddalając obraz. Stabilizacja obrazu jest dziwnie nerwowa, w tej cenie widziałem płynniejsze obrazki. Ciekawą rzecz zaobserwowałem podczas przybliżania. Przy rozdzielczości 4K, telefon korzystając z dużej rozdzielczości przybliża cyfrowo obraz powodując spore zniekształcenia. Postanowiłem zmniejszyć rozdzielczość do FullHD, aby sprawdzić, jak smartfon przy tej jakości poradzi sobie z zoomem. Na początku ustawiłem 60kl/s, efekt był tragiczny. Moto One Zoom cyfrowo powiększyło obraz tworząc bardzo duże zniekształcenia obrazu. Dopiero przy 30 kl/s i rozdzielczości FullHD, smartfon optycznie powiększył obraz. Jeśli chodzi o samą jakość nagrywanych filmów to szału nie ma… obraz jest delikatnie zaszumiony, pozbawiony szczegółów, a kontrast nienaturalnie podbity. Slow motion też wypada słabo. Telefon nie radzi sobie z wyświetlaniem nagranych filmów w zwolnionym tempie, widzimy raczej pokaz slajdów.

Nieco lepiej wypadają zdjęcia. Nawet przy sztucznym świetle możemy zrobić niezłej jakości zdjęcie, jednak w nocy jakość drastycznie spada. Przyczepię się jeszcze do nienaturalnych mocno podbitych kolorów, niektórzy to lubią, ja jednak wolę naturalną barwę.

Dodatki
W zestawie znajdziemy słuchawki przewodowe oraz silikonowe etui. Telefon obsługuje NFC, szybkie ładowanie, a także jest pokryty nano-powłoką P2i na obudowie oraz wewnętrznych podzespołach, co czyni ten smartfon odpornym na niewielkie zachlapania.

Motorola One Zoom to smartfon szczególnie dla miłośników marki, ale cena około 1800 zł może skutecznie odstraszyć zorientowanego w świecie smartfonów klienta.

Dodaj komentarz

RoboMaster S1 – robot edukacyjny od DJI

EcoFlow Delta – generator prądu na baterie