w

RoboMaster S1 – robot edukacyjny od DJI

Kiedyś szpanowało się na osiedlu instalując komuś Windowsa, a dziś dzieciaki programują roboty. Strach pomyśleć co będzie potrafiło kolejne pokolenie.

Skąd pomysł na robota? Od 2015 roku DJI jest organizatorem konkursu “RoboMaster”, w którym wzięło udział już ponad 20 000 uczniów z 400 szkół. Podrzucam film z tegorocznego finału, w którym już po finalistach widać, że trzeba być Azjatą, aby to ogarnąć.

Na szczęście DJI wywęszył interes i delikatnie mówiąc, czerpiąc inspirację z tego co zaprojektowały dzieciaki, stworzył RoboMastera S1. Jest to robot, którego otrzymujemy w częściach, więc zabawa zaczyna się już od otwarcia pudełka. Złożenie zajmuje około 1,5 godziny (a przynajmniej to był mój wynik) i raczej nikt nie będzie miał problemu z tym zadaniem.

Aby mieć kontrolę nad RoboMasterem, musimy pobrać aplikację na telefon. Robotem można sterować na trzy sposoby: za pomocą smartfona, gamepada lub komputera. Najlepszym wyborem jest chyba komputer, ponieważ robotem sterujemy wówczas za pomocą przycisków W, S, A, D, a myszy używamy do operowania działkiem. Aplikacja jest, moim zdaniem, bardzo dobrze przemyślana, a korzystanie z funkcji programistycznych jest intuicyjne.

A skoro o programowaniu mowa… Robota możemy kodować za pomocą dwóch języków: Scratch 3.0 oraz Python. Ten pierwszy używany jest w szkołach podstawowych. Mam nadzieję, że kwestią czasu będzie pojawienie się RoboMastera S1 w polskich szkołach. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że programowanie tej zabawki jest o wiele ciekawsze niż rysowanie figur w Scratchu.
W aplikacji możemy uczyć się programowania, korzystając z poradnika, który krok po kroku pokaże nam, jak stworzyć konkretny ruch robota, np. unik w lewo z jednoczesnym oddaniem strzału. Jeśli już znamy podstawy kodowania, to sami możemy tworzyć programy albo modyfikować te dostępne w aplikacji.

Programowanie jest najważniejszym punktem tej zabawki, jednak dla tych, którzy chcą się po prostu świetnie pobawić, DJI umieścił dwa tryby rozgrywki: Race oraz Free-For-All.

Ten pierwszy tryb to wyścig, w którym musimy nie tylko pokonywać jak najszybciej okrążenia, ale także za pomocą kamery umieszczonej nad działkiem Robomastera, skanować czerwone markery z numerami, które wcześniej rozłożyliśmy na trasie.

Drugi tryb to walka. Roboty strzelają do siebie za pomocą lasera lub gumowych kulek. U nas te gumowe kulki średnio chciały strzelać – w jednym z robotów część kulek wysypywała się podczas jazdy z wypadającego magazynku – a najgorsze było to, że aplikacja nie zaliczała trafień – a może coś źle zrobiliśmy?

Za to amunicja laserowa radziła sobie świetnie. Tryb walki jest naprawdę fajny i daje dużo frajdy. Szkoda, że mieliśmy tylko dwa roboty, im jest ich więcej na polu walki, tym rozrywka wydaje się ciekawsza.

Sam Robot jest świetnie wykonany oraz bardzo szybki. Przekonaliśmy się o tym każąc mu śledzić człowieka – gdy ktoś uciekał, robot zaczynał gonić swoją ofiarę. Dobrze, że w środku są kulki, a nie ostra amunicja…

Czas pracy na baterii

Bateria wystarczy na godzinę zabawy, a rozgrywkę możemy nagrać za pomocą kamery Full HD. Dodatkowo istnieje możliwość podłączenia zestawu FPV.

Dla kogo jest ta zabawka?

Cały potencjał DJI Robomastera S1 drzemie w kodowaniu, więc jeśli nie chcesz dotykać funkcji programistycznych, daj sobie spokój, poczekaj do następnego lata i kup PlayStation 5.

Dodaj komentarz

OnePlus 7T – Flagowiec ze słabym aparatem

Motorola One Zoom – czy dużo znaczy dobrze ?